fbpx
Inflacja zjada Ci oszczędności i drenuje portfel – co zrobić?

Autor: Rafał Sroka

9 sierpnia 2022

Inflacja

Nieustannie słyszysz o rosnącej inflacji? Obawiasz się, jak wpłynie ona na Twój budżet, poziom życia, oszczędności? Z tego artykułu dowiesz się, jakie jest moje podejście (doradcy finansowego) i na co poza inflacją dobrze zwrócić uwagę, by mieć realny obraz rzeczywistości.

W sytuacjach krytycznych, mocno nagłaśnianych w mediach, często wolę stanąć z boku czy zrobić krok w tył i spojrzeć na wszystko z lotu ptaka. To pozwala mi zachować zimną krew i postrzegać rzeczywistość w bardziej realnych barwach, aniżeli w bieli czy czerni. Chcąc ją dostrzec, dobrze wziąć pod uwagę długoterminową perspektywę naszego funkcjonowania w gospodarce, w cyklach, które mają miejsce. Już wyjaśniam, co mam na myśli.

Jak patrzeć na inflację, by widzieć więcej?

Wysoki odczyt inflacji na poziomie 14%, o którym ostatnio słyszymy, faktycznie może przyprawić o ból głowy. Tylko jest jedna ważna kwestia. Na odczyty inflacji należy spojrzeć nie tylko ogólnie, ale również na poszczególne elementy, które się na nią składają. Analizując każdy z głównych składowych, możemy bardzo szybko zauważyć, że najważniejszym czynnikiem powodującym tak drastyczny wzrost inflacji w kraju i na świecie jest wzrost cen żywności oraz paliwa, gazu i innych surowców. Można to również dalej rozbić na wzrost cen towarów i usług. Jak podaje Bankier.pl, ostatnio towary wzrosły rok do roku prawie o 15%, a usługi o prawie 11%.

Jeszcze innym czynnikiem jest wynagrodzenie, które mierzone jako średnie w kraju w sektorze przedsiębiorstw urosło rok do roku o 13,5%, czyli niewiele mniej od inflacji.

Tymi informacjami próbuję trochę ostudzić Ci głowę, bo, gdy czyta się nagłówki w internecie czy słucha wiadomości, faktycznie można się przerazić tym, co się dzieje. Nie jest to oczywiście sytuacja, w której chcemy się znajdować, ale też nie jest tak tragicznie, jeżeli spojrzy się względem innych czynników, czyli tego:

  • jaki mamy wzrost PKB w kraju względem reszty Europy,
  • jaki mamy wzrost wynagrodzeń rok do roku,
  • jakie są składowe inflacji.

Kwestia jest też taka, ile korzystasz z samochodu i surowców, które miały w ostatnim czasie duży wzrost? Pewnie zależy to od tego, w jaki sposób ogrzewasz mieszkanie czy, jaką masz kuchenkę w domu, a element, dotyczący większości osób, który zmienił się o 30% rok do roku, to ceny żywności, ale one też z czegoś wynikają. W ostatnim czasie głównie z konfliktu, który mamy na Ukrainie wpływającego na przepływ, tzw. łańcuchy dostaw żywności między Europą, Afryką. Również sam wzrost, który mieliśmy w gospodarce, u którego prawdopodobnie jesteśmy schyłku, powodował, że było duże zapotrzebowanie na surowce. Wcześniej pojawił się COVID, który również przerywał łańcuchy dostaw i ceny surowców szły w górę.

Jak zadbać o domowy budżet w dobie rosnącej inflacji?

Jeśli chodzi o zadbanie o domowy budżet, to dzisiaj należałoby się skupić na tym:

  • Na co wydajemy pieniądze?
  • Czy koniecznie musimy kupować produkty, których ceny w ostatnim czasie najbardziej wzrosły? Nawet w przypadku żywności nie wszystko podrożało.

Jako doradca finansowy zawsze będę zalecał spokój i racjonalne podejście do sprawy. Inflacja nie będzie trwała wiecznie. Zmiany w polityce monetarnej, czyli regularne podnoszenie stóp procentowych, niebawem prawdopodobnie również zmiany w polityce fiskalnej sprawią, że tego pieniądza na rynku będzie mniej, a jak będzie go mniej, to będzie on więcej wart.

W ostatnim czasie w dużym stopniu skorzystaliśmy z tego, co oferował rząd, więc jeżeli dzisiaj będziemy musieli część z tego oddać, to myślę, że i tak nie będziemy w najgorszej sytuacji.

Inflacja a inwestowanie na lokacie

Pytanie, które wiele osób sobie obecnie zadaje, brzmi – co z pieniędzmi zgromadzonymi na koncie? Ogólna inflacja wynosi 14%. Oprocentowanie, jakie możemy dostać na lokatach, to 6-7%, więc pytanie, jaka jest Twoja osobista inflacja? Na co faktycznie wydajesz rok do roku? Czy to jest faktycznie 14% i powinno się uważać, że jest aż tak źle, a pieniądze leżąc na Twojej lokacie, tracą aż tyle? Może nie tracą aż tyle? Mówię o różnicy pomiędzy tym, jaka jest inflacja, a ile dostajesz na lokacie.

Inflacja a rynek akcji i obligacji

Obecnie rynek finansowy jest dość niepewny. Mamy zagrożenie recesją na rynku akcyjnym. W ostatnich paru miesiącach spadały również wyceny obligacji czy funduszy opartych o obligacje. Dlatego, że podnoszono stopy procentowe, to te fundusze, które miały u siebie starsze obligacje, musiały je wyprzedawać. Polecam Ci lekturę artykułu na temat tego, dlaczego fundusze obligacji spadają.

W tym momencie zaczyna się tzw. dołek w wycenie funduszy obligacji. Z czego to wynika? Już wiadomo, że państwa nie będą w stanie w nieskończoność podnosić stóp procentowych, a tym bardziej drukować obligacji, które miałyby przez najbliższe 10 lat lub dłużej płacić tak wysokie oprocentowanie, jak dzisiaj. Podaż dostępnych obligacji z wysokim oprocentowaniem będzie się zmniejszać. Tym samym fundusze, które dzisiaj już mają dużo tych obligacji zakupionych, wymieniły, sprzedały te z niższym oprocentowaniem, zaczną zyskiwać. Zwłaszcza że kiedy stopy procentowe się zatrzymają, za rok czy dwa będą obniżane.

Zaczyna się moment, w którym warto się zastanowić nad kupnem funduszy obligacji, bo może da się je kupić w dobrej cenie. Druga sprawa to same obligacje, czy to obligacje korporacyjne, czy rządowe. Mamy przykład, że nawet znaczące osoby w państwie podejmują takie kroki, więc szczerze mówiąc, może być to całkiem dobre rozwiązanie. Kupienie obligacji, które płaciłyby 6, 7, 8% w skali roku przez najbliższe 10 lat, jest całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Średnio tyle przynoszą giełdy w niektórych krajach, a tutaj mamy ten wynik pewny i wiemy, że będzie to tak wysokie oprocentowanie. Może w tym roku czy następnym nie będzie to aż tak kuszące oprocentowanie, ale kiedy inflacja wyhamuje, a stopy procentowe zaczną spadać, to obligacje na pewno będą o wiele więcej warte. Mało tego, że będą nam więcej wypłacać, to można je jeszcze przed terminem odsprzedać z zyskiem.

Inflacja a inwestowanie w złoto

Niektórzy moi klienci, uciekając z rynku akcyjnego, zastanawiają się nad zakupem złota i pewnie jest to nie najgorsze rozwiązanie, tylko znowu trzeba do niego podjeść z pewnym dystansem, bo złoto ma dosyć wysokie odchylenia standardowe, czyli dużą zmienność. Może dzisiaj kupimy je, powiedzmy za 100 dolarów, ale jutro może być warte 70 albo 130 dolarów, bo ma standardowe odchylenia na poziomie 0,3. Przewagą natomiast tego surowca jest to, że jeżeli, powiedzmy 100 lat temu, można było kupić mieszkanie za kilogram złota, to dzisiaj również można je kupić. O to chodzi w złocie, że ono jest nie tyle dobrym narzędziem zachowywania wartości podczas dużych zmian inflacyjnych, ale ogólnie długoterminowego sposobu przechowywania siły nabywczej zwłaszcza z pokolenia na pokolenie.

Mam nadzieję, że udało mi się Ciebie nieco uspokoić.

Masz pytania? Potrzebujesz wsparcia? Zapraszam do kontaktu!

Kancelaria Finansowa Rafał Sroka

Powiązane artykuły

Wiara a ubezpieczenie na życie, co mają ze sobą wspólnego?

Wiara a ubezpieczenie na życie, co mają ze sobą wspólnego?

Na pozór wydaje się, że wiara i ubezpieczenie mają ze sobą niewiele wspólnego, ponieważ jedna sprawa jest dość górnolotna, a druga dość przyziemna. Natomiast obie dotyczą jednego, ważnego tematu, a mianowicie naszej śmierci i tego, co zadzieje się po niej z nami i...

Ile warte jest życie, czyli o sztuce jego wyceny

Ile warte jest życie, czyli o sztuce jego wyceny

Ludzkie życie jest bezcenne, ale wybierając polisę na życie, potrzebujemy je wycenić, by wiedzieć, na jaką kwotę potrzebujmy się ubezpieczyć, by zapewnić bezpieczną przyszłość bliskim na wypadek naszej śmierci. O tym, jak to zrobić i o czym pamiętać, piszę w tym...

Jak banki oszukiwały na giełdzie?

Jak banki oszukiwały na giełdzie?

Być może zaskoczę Cię, pisząc, że pewne oszustwa na giełdzie ze strony banków inwestycyjnych czy domów maklerskich były kiedyś codziennością, ponieważ nie uznawano ich za działania na szkodę klienta. Jeśli temat jest dla Ciebie ciekawy i chcesz dowiedzieć się, jakie...